Żubr zadomowił się pod Wieleniem. Dla mieszkańców okolicy stał się już atrakcją, jest spokojny i daje się „podglądać”. By dotrzeć pod Wieleń musiał pokonać Noteć.Populacja żubrów w województwie zachodniopomorskim z roku na rok rośnie. Okazuje się, że coraz częściej decydują się na to, by zajrzeć do Wielkopolski.
- W dwóch ostatnich kwartałach ubiegłego roku otrzymywaliśmy informacje o żubrach zaobserwowanych od wybrzeża bałtyckiego po Puszczę Notecką na południu. Najczęściej są to młode byczki w wieku 3-6 lat, migrujące w poszukiwaniu innych stad żubrów, jednakże zdarzają się informacje o samicach z cielętami. Żadnego doniesienia o migrujących samicach dotychczas nie potwierdziliśmy ale mamy nadzieję, że naturalne powstanie stada żubrów jest tylko kwestią czasu – mówi Marcin Grzegorzek z Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego.
Niedawno w Wielkopolsce pojawił się kolejny żubr (dla poprzedniego – „Podróżnika” – wizyta w Wielkopolsce zakończyła się tragicznie; zwierze zginęło). „Wrzask”, bo takie nadano mu imię, podobnie jak jego poprzednik pokonał rzekę Noteć i od kilku tygodni przebywa na terenie Nadleśnictwa Potrzebowice pomiędzy Wieleniem i Wrzeszczyną.
Stał się już atrakcją dla mieszkańców. Zachowuje się spokojnie i można obserwować go z odległości kilkudziesięciu metrów.
- „Wrzask” znajduje się na północnym krańcu największego w tej części Polski kompleksu leśnego, jakim jest Puszcza Notecka i jest to kolejny żubr który wskazuje ją jako dobre miejsce do bytowania tego gatunku. Zastanowić się należy czy nie jest już aby czas na stado żubrów w Puszczy Noteckiej? - pyta Marcin Grzegorzek.
[Fot. Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze]