We wtorkowej debacie wyborczej w Radiu Merkury, prowadzonej między kandydatami na prezydenta, najbardziej iskrzyło między dwoma starającymi się o główny fotel w Ratuszu - Piotrem Głowskim i Marcinem Porzuckiem.
Zaczęło się od wypowiedzi obecnie urzędującego prezydenta Piotra Głowskiego: - Panie radny Porzucek. Ja nie wiem jak pan może sobie patrzeć sobie lustro, bo tyle kłamstw i pomówień ile pan wytacza, od decyzji o starcie w wyborach. Pojawił się pan nie wiadomo skąd, jak kometa. Od 8 lat jest pan radnym i nic pan nie zrobił tylko ciągle przeszkadza. Nie ma dnia, żeby pan jakiegoś kłamstwa nie wymyślił, tego w polityce w Pile jeszcze nie było. Nie mam czasu chodzić z panem do sądu. To nie mój poziom dyskusji.
Radny sejmiku wojewódzkiego nie pozostał dłużny prezydentowi i postanowił odpowiedzieć, ale pozwem do sądu w trybie wyborczym. Oto jego zapowiedź na Facebooku: - W związku z wczorajszymi wypowiedziami Piotra Głowskiego na mój temat, złożony zostanie pozew w trybie wyborczym. Nie może być zgody na publiczne kłamstwa i obrażanie konkurentów politycznych.
Decyzja sądu ma zapaść w ciągu 24 godzin od chwili złożenia pozwu.