Przed Sądem Okręgowym w Pile toczy się postępowanie dotyczące ustalenia płci. W ciągu ostatnich 10 lat, to czwarte takie postępowanie w naszym regionie.
Takie sprawy nie toczą się często przed pilskim sądem. W ciągu 10 lat, cztery razy sędziowie zajmowali się ustaleniem płci. - To bardzo delikatna materia, dlatego nawet nie chcielibyśmy podawać, czy wniosek dotyczy ustalenia, że mężczyzna jest kobietą, czy też odwrotnie – tłumaczy sędzia Joanna Ciesielska-Borowiec, rzecznik Sądu Okręgowego w Poznaniu.
Proces taki jest skomplikowany. Aby zmienić płeć najpierw trzeba udowodnić, że ta wpisana w akcie urodzenia, jest niezgodna z płcią rzeczywistą. Najczęściej jest to poprzedzone długą terapią. Następnie taka osoba składa w sądzie pozew przeciwko swoim rodzicom, o ustalenie płci. - To nie jest tak, że powód występuje przeciwko swoim rodzicom, bo często otrzymuje wsparcie od najbliższych, takie są procedury – tłumaczy sędzia.
Sąd podczas procesu bierze pod uwagę opinie biegłych: seksuologa, psychiatry lub psychologa. Wówczas sąd ustala, że na przykład Jan, jest płci żeńskiej i nosi imię Janina. Po uzyskaniu prawomocnego wyroku, taka osoba składa wniosek do Urzędu Stanu Cywilnego o korektę płci i zmianę imienia.
Operacja medyczna korygująca płeć jest możliwa dopiero po uzyskaniu prawomocnego wyroku sądu.
Koszt postępowania sądowego to około tysiąc, dwa tysiące złotych – w zależności od liczby powołanych biegłych. Dużo droższa, bo może kosztować nawet kilkanaście tysięcy złotych, jest operacja medyczna. Takie zabiegi wykonuje tylko jeden ośrodek w kraju, Akademia Medyczna w Gdańsku. Operacja korekcji płci nie jest refundowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia.