Choć do wyborów samorządowych pozostał rok to w Pile już na dobre rozpoczęła się kampania wyborcza. Liczne konferencje prasowe, przepychanki słowne i wytykanie błędów – tak wyglądają ostatnie tygodnie. Politycy prześcigają się w pomysłach jak zdyskredytować swoich przeciwników. Prym wiodą radni z Platformy Obywatelskiej i Porozumienia Samorządowego.
- Na żywo nadawanej, bez żadnej cenzury. Jedyna tak transmisja w powiecie pilskim - tak rozpoczął sesję Rafał Zdzierela, przewodniczący Rady Miasta w Pile.
Te słowa wypowiedziane podczas ostatniej sesji Rady Miasta w Pile to oczywiście prztyczek w kierunku starosty pilskiego Eligiusza Komarowskiego, który zdaniem członków Platformy Obywatelskiej w sposób nierzetelny i zmanipulowany przekazuje, za pośrednictwem lokalnych mediów, relacje z sesji Rady Powiatu.
– Radni Rady Powiatu Platformy Obywatelskiej często są na tych sesjach pokazywani w złym świetle, są też obrażani w dyskusji, często stosuje się zwyczajnie przemoc słowną - mówi Marian Martenka, radny Rady Powiatu w Pile, Platforma Obywatelska.
Ta wypowiedź szybko spotkała się z ripostą starosty pilskiego. Eligiusz Komarowski zaprzecza, aby przekaz z sesji był zmanipulowany, a on sam na relacje z obrad nie ma wpływu, bo przygotowują ją dziennikarze telewizji Express TV. Lider Porozumienia Samorządowego idzie dalej i twierdzi, że gdyby decyzja zależała tylko od niego, to sesje transmitowane byłyby na żywo.
- Ja powiem uczciwie, ja żałuje. Niestety radni podjęli taką decyzje - przyznaje Eligiusz Komarowski, starosta pilski.
Kolejny zarzut w kierunku zarządu powiatu pilskiego to zła kondycja finansowa Szpitala Specjalistycznego w Pile i niewłaściwy zdaniem radnych Platformy Obywatelskiej program naprawczy, który jest w placówce wdrażany.
– My oczekujemy od koalicji rządzącej i zarządu, żeby potraktowała szpital poważnie i żeby się nie zadowoliła drobnymi posunięciami oszczędnościowymi, a żeby podjąć działania, które w sposób radykalny zmienią jego funkcjonowanie - mówi Zbigniew Przeworek, radny Rady Powiatu w Pile, Platforma Obywatelska.
Jednak na pytanie co zdaniem opozycji powinno zostać zrobione i jaki działania powinien podjąć starosta pilski dziennikarze odpowiedzi nie uzyskali.
Odmienne zdanie na ten temat ma starosta pilski. Opinie opozycji uważa za hipokryzję, bo jak podkreśla, za rządów poprzedników w Szpitalu Specjalistycznym nie działo się nic, a dług z roku na rok był coraz większy.
– Lata 2010 – 2014 straty rzędu 7-6-5 milionów złotych, dzisiaj u Nas to jest półtora miliona złotych. Prawdą również jest, że chociażby w tym roku pozyskaliśmy rekordową kwotę 12 milionów złotych na sprzęt lekarski - zapewnia Eligiusz Komarowski, starosta pilski.
Edukacja i poziom oświaty w powiecie pilskim to kolejna kość niezgody. Zdaniem radnych Platformy Obywatelskiej wyniki matur w szkołach powiatowych są poniżej średnich wojewódzkiej i krajowej.
– Z dokumentów, które zostały nam przedstawione nie wynika żaden plan wyjścia z takiej sytuacji, zarząd jest zadowolony z takiego stanu rzeczy i uważa, że wszystko jest w porządku - dodaje Marian Martenka.
I tu kolejna riposta ze strony zarządu powiatu. Zdaniem wicestarosty Stefana Piechockiego nikt w powiecie z wyników matur nie jest usatysfakcjonowany i ciągle trwają prace nad ich poprawą.
– Nikt z nas nie może powiedzieć, że one są wystarczające, bo to byłby wielki błąd osoby, która nad tym panuje. Oczekujemy, że ta sytuacja musi się poprawiać i takie są też oczekiwania zarządu i tu nie można mówić, że nie - wyjaśnia Stefan Piechocki, wicestarosta pilski, Polskie Stronnictwo Ludowe.
Na koniec tego powiatowego sporu swoje trzy grosze wtrąca Maria Augustyn. Jej zdaniem powiat powinien większe środki przekazywać na Szpital Specjalistyczny i oświatę, a przede wszystkim na infrastrukturę.
– I na to trzeba było przeznaczać pieniądze, a nie marnować je na budowanie stadionu, na budowanie jakiś ośrodków rekreacyjnych i leczenie sobie kompleksów, że nie jest się jeszcze prezydentem - puentuje Maria Augustyn, radna Rady Powiatu w Pile, Platforma Obywatelska.
I tak te zarzuty można by wymieniać bez końca, bo co polityk to inna opinia. Ciężko nie odnieść wrażenia, że kampania wyborcza już się zaczęła, a najbliższy rok to może być swoisty polityczny rollercoaster.