
– W pojeździe zostawił pracownika, kluczyki w stacyjce, sprzęt budowlany, a także elektronarzędzia i dokumenty firmy. Kiedy wrócił z hotelu, nie było ani pojazdu, ani pracownika. Straty oszacował na 47 tys. zł - mówi asp. Karolina Górzna-Kustra, rzecznik czarnkowskiej policji.
Policjanci odnaleźli mężczyznę. Jak się okazało nie była to jego pierwsza kradzież. W grudniu ubiegłego roku ukradł samochód, który następnie prowadził pod wpływem alkoholu. Mężczyzna przyznał się do kradzieży. Złożył wyjaśnienia. Powiedział, że ma kłopoty osobiste i finansowe. Za kradzież grozi mu 5 lat więzienia.
Komentarze