Śmieci porzucane na polach, czy w lasach? To jeden z większych problemów z jakimi borykał się Szamocin. Wywożenie odpadów wielkogabarytowych do lasu było w tej gminie nagminne.
- Natura jest dla ludzi, żeby iść do lasu, oddychać świeżym powietrzem, a nie śmieciami. Był taki moment, że ktoś sobie nietypowo radził. Też miałem fotele, meble i nie ma gdzie wywieźć - mówią mieszkańcy Szamocina.
Teraz już jest. W Szamocinie ruszył Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Teraz tu, przy oczyszczalni ścieków, można przywieźć zużyte opony, kanapy, gruz, czy elektronikę.
Nie tylko domowe sprzęty. Niechcianych, uszkodzonych czy nieużytecznych rzeczy pozbywały się też lokalne zakłady.
- Próbują po lasach wyrzucać albo opony, albo zderzaki. Była nawet taka sytuacja, że zderzaki samochodowe znajdowały się na śmietniku na cmentarzu. Trzeba to posprzątać, trzeba to wywieźć - tłumaczy Eugeniusz Kucner, burmistrz Szamocina.
A to generuje dodatkowe koszty. Koszty, które ostatecznie i tak spadną na wszystkich mieszkańców gminy.
Komentarze