Tak wygląda plac przy zbiegu ulic 1 Maja i Dąbrowskiego w Łobżenicy. Pręty… wystające ostre kamienie, dziury i… kilka razy w tygodniu lokalni kupcy. Tu działa bowiem targowisko.
- Ohydnie wygląda. Zasiać trawkę chociaż. Brzydkie. Po prostu to jest taki wizerunek miasta, rynku. Kiedyś tutaj stał taki stary dom, jeszcze go pamiętam - mówią mieszkańcy Łobżenicy.
Ten został rozebrany w latach 90. W to miejsce właściciel chciał postawić nowy. Miały tam być 2 mieszkania i 3 sklepy. Dlaczego więc ten plan nie wypalił?
To zniechęciło Struzika do budowy. I zostało... jak jest. Burmistrz Łobżenicy może jedynie go prosić, aby zagospodarował ten teren. Takie rozmowy już były.
- Widzę ten nieporządek ja, widzą to mieszkańcy, pytają również przyjezdni co z tym zamierzamy zrobić. Chciałbym jednak poczynić konkretne działania, żeby ten teren uporządkować - zapewnia Piotr Łosoś, burmistrz Łobżenicy.
Samorząd ma jednak związane ręce i wszystko wskazuje na to, że plac ten nadal będzie straszył i mieszkańców i przyjezdnych, bo właściciel w rozmowie z nami zaznaczył, że chce ten problem zostawić swoim spadkobiercom.