Pilskie hospicjum z kłopotami finansowymi

25.10.2020   Autor: Artur Maras
1453---209

Pilskie hospicjum apeluje o finansowe wsparcie. Przez epidemię koronawirusa nie organizowano m.in. zbiórek i charytatywnych koncertów. Sytuację pogorszyły także wydatki na niezbędne środki ochrony osobistej takie jak maseczki, fartuchy czy płyny dezynfekcyjne.

- Będziemy do tyłu coś w granicach 130 nawet do 150 tys. zł. A środki związane z ochroną pacjentów i pracowników to jest wydatek za 9 miesięcy rzędu 52 tys. złotych - mówi Józefa Wiśniewska, wiceprezes Towarzystwa Pomocy Chorym im. Sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej

Czyli niemal tyle ile udało się zebrać w ubiegłym roku na cmentarnych kwestach. W tym, ze względów bezpieczeństwa nie zobaczymy na nekropoli wolontariuszy w żółtych koszulkach. Dla działalności hospicjum było to zawsze olbrzymie wsparcie finansowe. Zamiast tego placówkę można wesprzeć poprzez datki na konto. (PKO BP 37 1020 3844 0000 1002 0050 1833) Aktualnie w budynku hospicjum przebywają 23 chore osoby. Ze względów bezpieczeństwa obiekt jest zamknięty dla odwiedzających. W kontakcie z bliskimi pomagają nowe technologie.

Rodziny mają pozakładane whatsup'y i umawiamy się na dzień i godzinę i wtedy mogą się komunikować. To jest bardzo ważne ponieważ to są osoby starsze - wyjaśnia dr piel. Alicja Graczyk, dyrektor Hospicjum w Pile

Które nie tylko przez chorobę ale i epidemię zostały odcięte od świata. Choć kilku pracowników przebywa obecnie na kwarantannie to personal stara się jak może aby zapewnić chorym należytą opiekę.

- Naprawdę robią wszystko aby pacjenci byli zabezpieczeni, żeby ta opieka była dobra. Każdy tutaj robi co może, żeby nie zabrakło rąk do pracy - dodaje dr piel. Alicja Graczyk, dyrektor Hospicjum w Pile



A działalność pilskiego hospicjum ma się rozszerzyć. Narodowy Fundusz Zdrowia wyraził zgodę na powstanie kolejnych miejsc dla chorych w ramach Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego.

- W ostatnim czasie dostaliśmy decyzję z NFZ o zwiększenie o 10 łóżek możliwości zakładu opiekuńczo-leczniczego. Zwiększy się liczba łóżek do 30. Niestety nie możemy zacząć już tego realizować z powodów epidemiologicznych - tłumaczy dr n. med Paweł Wiszniewski,  prezes Towarzystwa Pomocy Chorym im. Sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej

To jednak będzie nadal kropla w morzu potrzeb. Na łóżko w tym miejscu już teraz czeka 40 schorowanych osób.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:

Komentarze
© Copyrights 2019 asta24.pl Agencja Interaktywna Sun Group