
Jak informują złotowscy strażacy, 87-letni mężczyzna zemdlał w jednej z tamtejszych przychodni. Pomocy udzieliły mu pielęgniarki i lekarz znajdujący się w lecznicy. Próby wezwania karetki nie powiodły się. W okolicy nie było żadnego wolnego ambulansu. W związku z tym do akcji zostali zadysponowani ratownicy z Państwowej Straży Pożarnej w Złotowie. Pomimo wielu prób, mężczyzny nie udało się uratować.
***
W środę prokurator postanowił odstąpić od czynności procesowych, tj. nie będzie sekcji zwłok 87-latka. Zgon mężczyzny nastąpił z przyczyn naturalnych - potwierdził lekarz.
Komentarze