
Nic nie zapowiadało gorszego wyniku w finale, tym bardziej że podopieczna trenera Romana Marciniaka wygrała swój bieg eliminacyjny z czasem 11.30 sek., bijąc przy tym rekord życiowy. W półfinale była druga (11,35 sek.). Finał nie poszedł po myśli Klaudii Adamek, pobiegła słabiej i czas 11,69 sek. dał jej dopiero siódme miejsce. Ogromna szkoda, ponieważ rezultaty osiągnięte w biegach eliminacyjnych dawały jej w finale miejsce medalowe.
Teraz czas na Igrzyska Olimpijskie w Tokio. Tam zawodniczka z Zakrzewa pobiegnie w sztafecie 4x100 metrów.
fot. facebook Gwardia Piła
Komentarze