
Do zdarzenia doszło w minioną sobotę w samo południe. Jednak dopiero dziś sprawa wyszła na jaw. W mieszkaniu poza 28-latką i jej 4-letnią córką przebywało jeszcze troje innych postronnych dzieci i jedna osoba dorosła - także obca. Z drugim dzieckiem 28-latki ojciec był poza domem. Matka dziewczynki - jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy była po zażyciu amfetaminy i marihuany.
- Dziewczynka, która wypadała z okna ma ciężkie obrażenia ciała. Najpierw trafiła do szpitala w Pile, a następnie Lotnicze Pogotowie Ratunkowe przetransportowało ją do szpitala w Poznaniu - potwierdza asp. Karolina Smardz-Dymek, rzecznik prasowy chodzieskiej policji.
Mała Łucja na obrażenia czaszkowo-mózgowe. Śledczy ustalają teraz przebieg zdarzenia. Na razie nie wiadomo, czy doszło do nieszczęśliwego wypadku. Póki co 28-latka usłyszała zarzut narażenia córki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Zastosowano wobec niej dozór policyjny. Rodzina wcześniej nie była notowana przez policję.
Komentarze