
- Pół megawata to taka moc, która zabezpieczy nasze potrzeby i nieco więcej, ponieważ mamy taką określoną umowę, zgodnie z przepisami prawnymi, z odbiorcą jakim jest Enea, w taki sposób pokryje, również te koszty manipulacyjne. Na tym stanowisku badawczym będziemy także badać efektywność paneli fotowoltaicznych, efektywność wykorzystania tej energii. Można powiedzieć stabilność sieci, która to przejmuje - mówi dr hab. Donat Mierzejewski, rektor ANS w Pile.
Ale także badania magazynów energii, ich pojemności i zastosowania w tego typu farmach. Studenci do tych danych będą mieć stały dostęp. Panele zainstalowane są w nietypowy sposób, zarówno od strony wschodniej jak i zachodniej, co przy tym położeniu działki da o 6 proc. więcej energii, niż przy tradycyjnym ułożeniu.
Inwestycja została sfinansowana przez Ministerstwo Edukacji i Nauki oraz ze środków własnych pilskiej uczelni. Jej koszt to ponad 3,5 mln złotych. Uczelnia szacuje, że roczne rachunki za prąd zmniejszą się o co najmniej 140 tys. zł. Większość prac wykonała firma ASTA ENERGY.
Komentarze