
– Przyjechałem na żużel jako gość zaproszony razem z Hansem Nielsenem. Chcę zobaczyć dobre, sportowe widowisko. Moim zdaniem to właśnie sport najlepiej pomaga zjednoczyć ludzi. Tym się właśnie zajmuję, żeby go popularyzować. Wszyscy wiemy, jak wygląda obecnie świat, jak jest podzielony. Kryzys na Bliskim Wschodzie, konflikty w Afryce. Myślę, że potrzebujemy sportu, żeby pogodzić ludzi – przekonuje Siyabulela Mandela.
I to właśnie popularyzacją sportu wnuk Mandeli zajmuje się na co dzień. Poza tym angażuje się w walkę o prawa człowieka. Wcześniej pracował jako wykładowca w RPA, na uniwersytecie, którego patronem jest jego dziadek, czyli Nelson Mandela. To pierwszy czarnoskóry prezydent w historii RPA. Większość życia poświęcił na walkę z rasizmem i dyskryminacją, za co spędził w więzieniu 27 lat. I właśnie za tę pracę na rzecz zlikwidowania apartheidu w 1993 r. otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla.
Zdjęcie: Polonia Piła/fb
Komentarze