- Nie naruszamy podbudowy, a więc frezujemy istniejąca nawierzchnię, która już bardzo mocno była zdegradowana i układamy dwie warstwy bitumiczne, czyli dwie warstwy asfaltu. Część prac była już wykonana w latach poprzednich, część nakładki była wykonana w ramach środków, które posiadaliśmy w zeszłym roku, a więc dowiązujemy się do tych nowych nawierzchni i nie przebudowujemy tego, co jest w dobrym stanie - zapewnia Miron Tadych, dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni w Pile.

- Nie naruszamy podbudowy, a więc frezujemy istniejąca nawierzchnię, która już bardzo mocno była zdegradowana i układamy dwie warstwy bitumiczne, czyli dwie warstwy asfaltu. Część prac była już wykonana w latach poprzednich, część nakładki była wykonana w ramach środków, które posiadaliśmy w zeszłym roku, a więc dowiązujemy się do tych nowych nawierzchni i nie przebudowujemy tego, co jest w dobrym stanie - zapewnia Miron Tadych, dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni w Pile.
Komentarze