
Wycina się łatwo, a sadzi też łatwo, przynajmniej w Trzciance. W przypadku drzew miododajnych udaje się nawet zdobyć pieniądze z krajowych programów dofinansowujących. Ale sporo z nasadzeń to tzw. nasadzenia kompensacyjne, czyli takie które mają zastąpić drzewa wycięte.
W Polsce przynajmniej kilka gatunków drzew uchodzi za długowieczne, czyli żyjące ponad 1000 lat. W regionie takich już nie ma.
- Niestety, niektóre drzewa obumierają, są chore, należy je wyciąć, niektóre też kolidują z planowanymi inwestycjami. W tym roku nasadziliśmy dosyć dużo klonów, lipy czy jarzębów, ale pojawiają też się śliwy wiśniowe - tłumaczy Anna Kasperek, kierownik Referatu Ochrony Środowiska w Urzędu Miejskiego w Trzciance
Nasadzenia kompensacyjne - wynik zielonej polityki - odbywają się także poza samą Trzcianką. Nowe drzewa gmina posadziła także w Teresinie, Nowej Wsi, Białej, Rychliku, Siedlisku czy Rudce.
Komentarze