Zwiększyła się liczba mieszkańców korzystających z miejskich autobusów w Wałczu. Wszystko to za sprawą wprowadzonej rok temu bezpłatnej komunikacji.
Jazdę bez biletu wprowadzono dokładnie 1 kwietnia i nie był to żart prima aprillisowy. Kiedy dwa lata temu pasażerowie musieli płacić za przejazdy komunikacją miejską skorzystali z nich 409 tysięcy razy. Natomiast w roku 2024 liczba ta wzrosła prawie do 700 tysięcy.
- Struktura jest różna. Najczęściej korzystają osoby starsze oraz młodzież szkolna. Nie zapomnijmy również o połączeniu do szpitala wojskowego, gdzie gros pasażerów tam właśnie się przemieszcza. Tu mamy znaczącą liczbę pasażerów - wylicza Marek Wiza, prezes Zakładu Komunikacji w Wałczu.
W związku z wprowadzeniem bezpłatnej komunikacji budżet miasta nie ucierpiał mocno. Wpływ na to miał przede wszystkim tabor. Zakład Komunikacji Miejskiej w Wałczu dysponuje 8 autobusami elektrycznymi oraz 5 niskoemisyjnymi. Poza tym zniknęły koszty związane z drukowaniem biletów i obsługą firmy, która zajmowała się ich kontrolą.
- Analiza finansowa wykazywała, że przychód z biletów stanowi kwotę około 6,7 proc. funkcjonowania całego systemu komunikacji miejskiej. W związku z tym naszym nadrzędnym celem jest zaproszenie mieszkańców do korzystania z komunikacji miejskiej - zapewnia Adam Biernacki, zastępca burmistrza Wałcza.
Wałecki Zakład Komunikacji Miejskiej przeprowadził również analizę częstotliwości z jakiej linii pasażerowie korzystają i w jakich godzinach jest największe natężenie. Kolejnym krokiem będzie przedstawianie tych analiz mieszkańcom miasta i wyciągnięcie wspólnych wniosków. Obecnie jest 14 linii autobusowych.
- Planujemy, że będzie ich mniej. Jednakże z większą częstotliwością jazdy - dodaje prezes Zakładu Komunikacji w Wałczu.
Nowy rozkład jazdy wejdzie w życie 1 września.
Komentarze